Wpisy umieszczone w kategorii ‘Rozwój osobisty’

 

Nie potrafię przeorganizować swojego życia.

8 grudnia 2011          Produktywność, Rozwój osobisty          10 komentarzy

Próbujesz być bardziej zorganizowany, efektywny, produktywny, jednak często pomimo usilnych (jak Ci się wtedy wydaje usilnych starań) nie wychodzi, a wprowadzenie jakichś diametralnych zmian w Twoim życiu wydaje Ci się sprawą trudniejszą niż by się na pozór mogło wydawać. Ogólnie chcesz robić więcej i zdziałać więcej. Znasz ludzi, którzy studiują 2 kierunki jednocześnie i niekiedy potrafią jeszcze pracować na półetatu żeby zarobić na utrzymanie.


http://www.flickr.com/photos/crystiancruz/3371208939/

Myślisz sobie wtedy, czy to ja jestem taki nierozgarnięty? Czy to oni niebywale szybko pędzą w dzisiejszym wyścigu szczurów? Bo nie chodzi o to, że chcesz się do takowego wyścigu dołączać, ale po prostu zrobić coś ze swoim życiem. Osiągnąć jakiś punkt zwrotny, aby od teraz już zacząć działać, realizować własne projekty, inicjatywy, coś co zaowocuje i dzięki czemu za pewien czas patrząc wstecz będziesz mógł powiedzieć jestem w trakcie, może na półmetku może nie, ale już coś zdziałałem.

Krew pot i łzy.. czyli trening czyni mistrza.

22 sierpnia 2011          Motywacja, Rozwój osobisty          15 komentarzy

http://www.flickr.com/photos/jannem/5307686907/

Co nieco o tym, jak stać się w czymś dobrym i jednocześnie dlaczego jest mało naprawdę wybitnych ludzi w konkretnych dziedzinach.

Brak determinacji = brak sukcesu.

Pewnie doskonale pamiętasz jak będąc dzieckiem uczyłeś / uczyłaś się jeździć rowerem. Niektórym zabierało to więcej czasu niż innym, wiadomo dzieci rosną rozwijają się w różnym tempie. Niektóre szybciej złapią równowagę inne będą musiały przewrócić się kilka razy więcej, zanim ich błędnik złapie balans.

Pamiętam ilekroć miałem poobijane kolana, przewracałem się co chwilę, słysząc z tyłu krzyk Taty „Na drogę się patrz nie na koło przednie!”. Baaah.. i znowu leżałem na asfalcie becząc z powodu kolejnego obtarcia. Jednak tata za każdym razem podchodził pomagał wstać i kazał próbować ponownie.

Dzisiaj wiem jak ogromną frajdę sprawia mi jazda na rowerze. Jest jednym z moich sportowych hobby, bez których ciężko mi sobie wyobrazić życie. Daje mi wytchnienie, pozwala zwiedzać, cieszyć się wiatrem we włosach i zrelaksować się oraz oderwać od wszystkiego innego. A trudy nabywania tej umiejętności? Już prawie o nich zapomniałem.

Jak być sobą?

4 sierpnia 2011          Rozwój osobisty, Szczęście          7 komentarzy

http://www.flickr.com/photos/ganesha_isis/4542882866/

Bycie sobą, dla jednych pozerstwo, dla innych styl życia.

Dzisiaj chciałem poruszyć dość ciekawy aspekt rozwoju osobistego jakim jest ‘bycie sobą’. Czym tak na prawdę jest bycie sobą? Co chcemy powiedzieć przez to, że ktoś jest lub wręcz odwrotnie, nie jest sobą.

Czy mamy rację oceniając kogoś i jego autentyczność, czasami nawet sami nie wiedząc, czego od życia chcemy? Często słyszy się opinię innych osób na temat tego czy ktoś jest sobą czy nie. Czy udaje kogoś innego przez to, że odstaje zachowaniem od reszty lub ubiera się w specyficzny sposób.

Co tak na prawdę możemy wiedzieć o poczuciu bycia sobą drugiej osoby. Nam może się wydawać, że ktoś jest mega pozerem lub przystał do dziwnej subkultury bo nie pasował nigdzie indziej, czyli po prostu udaje, a tak na prawdę może być obecnie najprawdziwszą wersją siebie jaka mogła tylko zaistnieć.

To, że podoba się komuś styl ubierania skate, albo goth nie znaczy że nie jest sobą. Skoro odpowiada mu taki styl, to właśnie tym bardziej jest ta osoba autentyczna! Nie szufladkujmy ludzi, dlatego, że ich nie rozumiemy. Tylko Ty wiesz, czy dobrze Ci takim jakim jesteś teraz. Jeżeli nie, to jedynie ty masz władzę i chęci, aby się zmienić i dążyć do idealnego JA.

Jak zdałem egzamin na prawo jazdy!

7 maja 2011          Rozwój osobisty, Wyzwania i podsumowania          8 komentarzy

motywacja

http://www.flickr.com/photos/carlos_fiurano/3308184209/

Jak to wszystko wyglądało? W artykule reasumującym poprzedni miesiąc wspominałem, że prawko jest w trakcie realizacji i w „najbliższy piątek” mam egzamin.

Egzamin teoretyczny

Poddenerwowany zmierzałem do WORD’u i jak wiadomo dużo bardziej stresowałem się praktyczną częścią egzaminu niż teoretyczną. Nie pomyślałem nawet, że coś z teorią może pójść nie tak. Oczywiście nie obyło się bez niespodzianek, bo podczas egzaminu teoretycznego moje stanowisko komputerowe jako jedyne musiało odmówić posłuszeństwa. Nie było to zbyt komfortowe uczucie, wchodząc na sale i widząc jedynie przy moim stanowisku na ekranie monitora błąd krytyczny systemu..